wtorek, 19 sierpnia 2014

19.08.2014 r.

Waga: 100kg


Pompki: 5, 6, 4, 4, min. 6 >> ostatnie 6 ledwo, ledwo. Pompki nastawione na rozwój klatki a nie ramion i barków - ręce znacznie szerzej jak normalnie.

Mostki: 5, 5 >> Mostki niepełne. Tyłek odrywam, pleców już nie daję rady na dłużej jak sekunda. Bardziej wyrwanie jak podnoszenie się.

Jedzenie:


  • Śniadanie: Kanapka z salami, pomidorki koktajlowe (2 szt)
  • II Śniadanie: Śliwki (2 szt), pomidorek koktajlowy, serek Bakomy
  • Podwieczorek: Brzoskwinia

Z powodu natłoku zajęć, obiad zjedzony dopiero o 19:00 po około 5h godzinach od brzoskwini:

  • Obiad: Kebab, pół litra Coli Zero - żona namówiła na kebaba a ja na colę. Masakra.

Niepotrzebnie dałem się namówić na kebaba. Po nim byłem przejedzony a w nocy bolał mnie żołądek. Do tego ćwiczyłem godzinę po tym jedzeniu. Nie wpłynęło to na ćwiczenia w sensie, że było mi niedobrze. Jedynie brzuch bardziej ciągnął w dół.

Samopoczucie:


Bardzo dobre, jedynie czułem żal za kebaba (w wersji XXL). Poziom agresji niski.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz