Waga: 100kg
Jest to drugi tydzień treningów i drugi miesiąc diety. Diety jednak przerywanej a to pizzą, a to piwem a to wakacjami. Ale od teraz już koniec. Nawet lodów w lodówce już nie znajdę, pomimo tego,
że swoim czasie moja małżonka mówiła, że to najzdrowsze słodycze jakie czasami można zjeść. Czasami, ale nie codziennie.
- Śniadanie: Jogurt grecki + musli
- II Śniadanie: Kanapka z salami, sałatą i ogórkiem kiszonym
- Obiad: Zupa pomidorowa / 2 talerze
- Podwieczorek: Śliwki (2 szt) + brzoskwinia typu UFO
- Kolacja: Kanapka z salami, pomidorem i cebulą (2 szt)
- Na dobicie się: Kiść winogron
Trening:
Bieganie: 5 minut marszu na rozgrzanie się + 10 minut wolnego biegu
Samopoczucie:
Nadmiar energii (dobra pogoda do biegania), nogi nie bolą.
Duży poziom agresji!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz